Słowacja wprowadza ograniczenia w tankowaniu. Uderzą w Polaków
Rząd Słowacji zdecydował o wprowadzeniu nadzwyczajnych przepisów regulujących rynek paliw, które mają przeciwdziałać niedoborom na krajowym rynku paliwowym. Decyzja zapadła w środę.
Obcokrajowcy tankujący na Słowacji będą musieli płacić według specjalnej stawki – kwota zostanie ustalona jako średnia arytmetyczna cen obowiązujących w trzech sąsiednich państwach: Austrii, Czechach oraz Polsce. Obecnie olej napędowy na słowackich stacjach kosztuje ok. 1,5 euro za litr.
Regulacje zakładają też sztywne ograniczenia ilościowe w zakresie zakupionego paliwa. Przy jednym tankowaniu można kupić tylko tyle paliwa, ile zmieści się w baku pojazdu oraz maksymalnie w jednym kanistrze o pojemności 10 litrów. Dodatkowo ustalono pułap finansowy na poziomie 400 euro dla każdego tankowania.
Część punktów paliwowych będzie musiała zakończyć lub zawiesić działalność. Dotyczy to stacji samoobsługowych oraz tych, które nie będą w stanie spełnić nowych wymogów. Rząd wysłał jasny komunikat — dostosowanie się do przepisów jest obligatoryjne.
Ponadto rząd Robera Fico zdecydował o tymczasowym wstrzymaniu eksportu oleju napędowego. Ograniczenia objęły zarówno kraje Unii Europejskiej, jak i państwa spoza wspólnoty. Ma to zapewnić wystarczające zapasy dla krajowych odbiorców.
Rząd obniży ceny paliw? Domański: Analizujemy sytuację
Według najnowszych notowań cena za baryłkę ropy naftowej Brent wynosi już 108 dolarów. To pokłosie ataku na South Pars – największe na świecie pole gazowe w Iranie oraz akcji odwetowej Teheranu, w której uszkodzono terminal w Katarze. Eksperci nie mają złudzeń – jeśli działania wojenne nie szybko ustaną, już wkrótce ceny oleju napędowego na stacjach benzynowych bez problemu przekroczą 8 złotych za litr.
M minister finansów Andrzej Domański przyznaje, że rząd nie zdecydował, czy podejmie interwencję na rynku cen paliw, choć nie wykluczył takiej możliwości. Sytuacja jest cały czas analizowana.
– Cały czas analizujemy sytuację na rynku, zarówno ropy, jak i paliw, bo to są mocno powiązane rynki, ale jednak często ta dynamika na nich jest różna. Orlen podjął konkretne działania, za którymi tak naprawdę poszły inne sieci i stacje paliwowe w Polsce – powiedział.
– Tak, będziemy podejmować działania. Pierwsze zostały już podjęte. O tym mówił też premier Tusk. Będziemy analizować sytuację na stacjach. Też nie możemy dopuścić do sytuacji, w której polskie paliwo, w szczególności w tych regionach przygranicznych, byłoby wykupywane w pewnym stopniu przez kierowców czy hurtowników, półhurtowników z innych państw – dodał Domański.